Rozdział 5
Rozdział 5 " Błagam Nie ! "Szli dość szybko, widać było zdenerwowanie Hermiony. Dotarli do obrazu staruszka.
- Podaj Hasło - powiedział z wyższością
- Zgoda.
- Proszę - powiedział otwierając przejście.
- No no nieźle się urządziłaś - stwierdził George.
- To samo powiedziałem, poczekaj aż zobaczysz pokój.
- Jak to ? Ty już tu byłeś ?
- No tak
-Kiedy ?
- Chwile przed kolacją,
-Czy to przesłuchanie Freda ? - powiedziała Hermiona do bliźniaka
- My pójdziemy już do tego pokoju, ok ?
- Ok, ja wezmę coś do picia
- Mogę z Wami?- Spytał Malfoy
-Nie za bardzo, później po Ciebie przyjdę, dobrze ? - powiedziała Miona
- Ok
- Nie gniewasz się ?
- Co Ty, dziwie się tylko, ale o tym muszę pogadać tylko z Tobą i to innym razem, pa, jak coś to będę u siebie.
- Ok, za godzinę przyjdę
- No to czekam.
Dosyć niezręcznie, skąd u niego taka zmiana ?- myślała - przecie jeszcze nie dawno nazwał mnie Wredną Szlamą, może próbuje się zmienić. I o czym on chce ze mną rozmawiać? "muszę pogadać tylko z Tobą" ciekawe o co chodzi- zastanawiała się w drodze do dormitorium.
- Jestem - powiedziała, a gdy się odwróciła - Co tu się do jasnej cholery stało ?
- To on zaczął- powiedział Fred
- Nie prawda bo on - powiedział George.
- Nie interesuje mnie który zaczął, a teraz oddajcie różdżki
- po co ?
- Zobaczycie - oddali grzecznie - a teraz wszystko macie posprzątać i w tym czasie będziemy gadać. Mamy godzinę.
- Czemu tak krótko ?
- Draco chciał z nami posiedzieć, powiedziałam, że przyjdę po niego za godzinę, więc zaczynajcie. Sporo macie tych piórek do zbierania.
- Co mu się stało ? Czemu jest taki miły ?
- Nie wiem, sam go spytasz, a teraz jaki mamy plan?
- Pokój wyciszony ?
- Od kiedy tu jesteście.
- Dobra, za tydzień zaczynają się wyjścia, na każde chodźcie razem , łapki, buziaki, przytulasy itp, chyba powinno wystarczyć. - powiedział George.
- I rózne niespodzianki - powiedział Fred
- Jakie niespodzianki ? - spytała speszona Hermiona, bo dobrze znała braci.
- Spokojnie, miałem na myśli jakieś kwiaty, miś itp itd....
- No dobra jak na razie chyba starczy.... sprzątać !
- Syndrom MOLLY się włączył
- Uważaj, bo będę jak ona i wtedy nie będziesz miał życia - warknela
- Błagam nie ! - powiedział George
- Zbieraj te piórka, a ja się zastanowię.
- No dobrze..
***********************************************************************
***********************************************************************
Gdzie ona jest ?- myślał Dracon, gdy usłyszał pukanie
- Proszę
- Hej, jak obiecałam jestem, idziesz ?
- Jasne
- Co tam robiliście?
- Pomagałam chłopakom przy esejach
- No to się nie dziwie, że powiedziałaś żebym na razie nie przychodził.
- No to fajnie, że rozumiesz
- No to zapraszam
- To nie sprawiedliwe
- Ale co ?
- Masz fajniejszy pokój niż ja ! - zaśmiał się
- Bo jestem fajniejsza
- Ta jasne- powiedział George
- Przestań !
- O nie znowu Syndrom Molly
- No to teraz mi wyjaśnijcie o co chodzi z tym "SYNDROM MOLLY"
- Chodzi o to, że tak zachowuje się nasza matka, najpierw przeszło na naszą siostrę Ginny, ale u Mionki też widać pierwsze objawy
- Mionki ?
- Hermiony, my tak ją nazywamy
- No nieźle.
**********************************************************
***********************************************************
Tak jak powiedziałam, oto kolejny mam nadzieję, że się podoba ;)
Zapraszam na drugiego bloga : love-dramione.blogspot.com
tak też dzisiaj doszedł post ;) Miłego czytania :)
~~ Manniaaaa


4 komentarze
Write komentarzeSuper rozdział, kiedy bedzię następny? Czekam z niecierpliwością :)
ReplyPostaram się dodać coś jak najszybciej, ale na razie pomysłów brak :(
ReplyDziękuję i życzę weny ;)
ReplyAle postaram się wrzucić coś wieczorem, albo jutro z rana :) Wena powróciła
Reply