Rozdział 9
Rozdział 9 " Jakbyście mnie szukali jestem na błoniach"
Młoda Gryffonka skończyła kąpiel i z uśmiechem wracała do swego pokoju, gdzie czekali na nią chłopaki, no przynajmniej czekać mieli.
Otworzyła drzwi i zobaczyła jak chłopaki leżą nieprzytomni, a na stole 6 pustych butelek ognistej i szklanka pełna ognistej a obok karteczka : " Dla Hermiony, nie zapomnieliśmy o naszej Gryffoneczce ~~ Fred, George, Blaise i Draco"
Gryffonka uśmiechnęła się i pomyślała- jak nic oni będą mieć kaca, niech będzie, uratuje im tyłki. Tylko gdzie są składniki do tego eliksiru? Mam !- pomyślała uradowana- szkoda, że nawet nie wiedzą z jakiej okazji tam poszliśmy - szepnęła smutno.
*****************************************
Ranek, Hermiona wstała i przelała zimny eliksir do czterech fiolek, ogarnęła się i poszła na śniadanie. Teleportowała też śniadanie dla chłpaków do swojej sypialni.
Postawiła cały talerz kanapek, cztery mocne kawy i fiolki z eliksirem. Oczywiście znalazła się też karteczka : " Dzięki za szklankę ognistej, niech będzie że w rewanżu acie śniadanie, kawę i eliksir na kaca, oczywiście dla każdego po jednym. Jakbyście mnie szukali jestem na błoniach. Całuję Hermiona "
Pozostawiła wszystko na stoliku i wyszła na błonie z ulubioną książką, usiadłą przy jeziorze na starym pniu i zaczęła czytać, nim się spostrzegła minęły 2 godziny i zrobiło jej się zimno, więc postanowiła wrócić do dormitorium. Z ciekawości wróciła do sypialni żeby sprawdzić czy panowie wciąż śpią, ale kanapek, ani kawy, ani eliksirów nie było, z resztą ich też nie,- gdzie oni do cholery są- powiedziała.
**********************************
W tym samym czasie
**********************************Obudzili się w miarę równo, przeczytali liścik i zaczęli jeść, wypili oba napoje i ruszyli na błonie, aby jej podziękować.
- Gdzie ona jest ?- spytał George
- Pisała, że tutaj będzie- powiedział Blaise
- Jest zimno, może poszła do bibliotek, albo jest w pokoju życzeń. - powiedział Fred.
- A może po prostu wróciła do pokoju ? Serio, zawsze gdy jej zimno na błoniach wraca do naszego salonu. -Poiwedział blondyn
- To tak, my idziemy do biblioteki, Blaise idziesz do pokoju życzeń razem z Draco, a jeśli jej tam nie będzie to idźcie do tego waszego salonu, my też tam pójdziemy jeśli jej nie znajdziemy.
- No dobra- rzucił George - czyli się rozdzielamy, to widzimy się później
*****************************************************
*****************************************************
Krótki, ale jest, następny będzie według ogłoszenia w ostatniej sówce ;)
Miłego czytania
~~Manniaaaa


2 komentarze
Write komentarzeSuper rozdział
ReplyTo miło, że Ci się podoba :) Jutro wieczorem lub jakoś w weekend powinien pojawić się kolejny :)
Reply